• Wpisów: 56
  • Średnio co: 46 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 14:37
  • Licznik odwiedzin: 5 481 / 2650 dni
 
madziuulek
 
W ramach dzisiejszych zajęć na moich podyplomowych studiach został zrealizowany zajebiście fascynujący temat... przynajmniej jako taki (może tylko nieco innymi słowami) reklamowała go tydzień temu sama pani profesor.... no więc, po całym semestrze nudów nie do strawienia, miałam nadzieję na coś odrobinę tylko ciekawszego... cóż... zupełnie niepotrzebnie... Że też można tak strasznie spierdolić 4 godziny wykładu, nie starając się nawet żeby był interesujący. Dodam tylko, że jest to jedyny przedmiot, który przez nudnego jak flaki z olejem wykładowcę jest ciężki do strawienia. Zaznaczam, że nie należę do studentów, którzy poszli na podyplomowe tylko dla papierka - ja serio chcę się czegoś nauczyć i moje narzekanie nie ma nic wspólnego z lenistwem... mam nadzieję, że nigdy nie zabraknie mi inwencji i nigdy nie będę tak przynudzać swoim uczniom :)

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.