• Wpisów:56
  • Średnio co: 52 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 14:37
  • Licznik odwiedzin:5 990 / 3011 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Takie dni jak dziś uwielbiam. Fakt, nie było planów weekendowych tylko domowe lenistwo. Obudził mnie deszcz i szarobura pogoda. A ja nie muszę dziś nic. Wczoraj posprzątaliśmy chałupę, ugotowałam obiad więc dziś mogę łazić po domu w wyciągniętym dresie, pić kakao, przytulać się do chłopaków i gadać z nimi o pierdołach... CUDOWNIE!!!
 

 
Dowiedziałam się dziś od trzyletniego chłopca, którego uczę angielskiego, że cytuję: "Chyba okurwiałam"... za pierwszym razem myślałam że się przesłyszałam, ale dwa razy zostałam upewniona w przekonaniu, że jednak słyszę dobrze. Znam oczywiście stwierdzenie że ktoś "ochujał", choć szczerze mówiąc często go nie używam ale takiego jeszcze nie znałam... przyznam że jestem pod wrażeniem tego jak w domu tego chłopca muszą rozmawiać rodzice... Dramat.
  • awatar Żona Swojego Męża...♥♥: my nie przeklinamy za czesto, a bedac ostatnio na dworze sama slyszałam jak moja mlodsza latorośl mowiła do starszej siostry " spierdalaj to moj pokoik" :| szok
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zawodowo się wyprostowało. Szczęśliwie mam na tyle dobre papiery że w zasadzie chcą mnie wszędzie gdzie złożę CV. Ale nerwy były spore... Wszystko się spięło, wszyscy zadowoleni i znów udało się tak, że w piątki o 13 zaczynam weekend. Takie życie to ja rozumiem
 

 
Tak się zastanawiam... ile razy człowiek musi dostać po dupie, żeby zrozumieć, że nie wszyscy ludzie dookoła są uczciwi. Tym razem zabolało na serio. Dawno mnie tak nikt w chuja nie zrobił jak mój pracodawca. Naobiecywał tylko po to, abym odrzuciła inną - lepszą ofertę pracy, która pojawiła się równolegle, a jak już ją odrzuciłam to dał do podpisu taką chujówkę, że nie wiem. Oczywiście ta korzystna oferta jest nieaktualna, bo ktoś już został zatrudniony.
 

 
Po tygodniowym leczeniu antybiotykiem moje dziecko aktualnie wygląda tak... jest gorzej niż tydzień temu.
  • awatar madziuulek: Jak widać ma. Dziś dostał zastrzyk sterydowy i ma się podobno po nim poprawić...
  • awatar Razem możemy więcej!: Może twoje dziecko ma uczulenie na antybiotyk? Ja jestem obecnie na antybiotyku,ale takich zmian nie mam,ale na wargach mogę zrywać skórę po antybiotyku..:d xd Zapraszam do mnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie ma to jak stracić robotę w jednym miejscu z powodu oszczędności właściciela firmy i 2 godziny później dostać ofertę nowej na dużo lepszych warunkach... Chyba się muszę napić - miałam dziś stan przedzawałowy... Takie rzeczy tylko u mnie.
 

 
Zimno na dolnej wardze i mam usta jak Edzia Górniak... i to za darmo
 

 
Znajoma (celowo piszę znajoma, a nie koleżanka, bo ledwie się znamy) zapytała mnie dziś, czy mogłabym jej pomóc w pracy zaliczeniowej na studia. Powiedziała, że to angielski, że jakieś streszczenie musi napisać, więc jej zaproponowałam, że chętnie jej je sprawdzę, jak już je napisze, pod kątem błędów (no bo przecież za nią robić wszystkiego nie będę). Okazało się, że trzeba napisać streszczenie pewnego artykułu i że ona w sumie może spróbować to zrobić, tylko, że chciałaby, żebym jej ten artykuł przetłumaczyła najpierw... TYLKO 5 stron. Serio ludzie macie tupet!
 

 
Gra James Bond na Play Station w bucie Młodego i mam od 3 godzin obu moich panów z głowy
 

 
Na szczęście nauczycielka od angielskiego okazała się równą babką... podziękowała za link do jednej ze stron z zadaniami do książki którą realizuje, pochwaliła moje dziecko za to, że jest zdolne i szczere. Lektor lektora zrozumie Ufffffffff
 

 
Moje dziecko wczoraj z entuzjazmem poinformowało panią od angielskiego, że przygotowując się do testu rozwiązaliśmy zadania online... Pani stwierdziła, że to nieuczciwe... A teraz FAKTY - rozwiązywaliśmy zadania w internecie, bo moje dziecko zostawiło podręczniki w szkole, ale nie ściągnęłam dziecku konkretnie testu, który był w szkole, tylko korzystaliśmy z różnych stron o interesującej nas tematyce... Ehhhh... Idę się dziś tłumaczyć.
 

 
Tęsknię za czasami, kiedy mój dom był oazą spokoju, czystości i codziennie pachniało w nim obiadem. I choć pamiętam, że wtedy wkurzało mnie, że nie mam pracy i muszę w tym domu siedzieć i robić za kurę, to mimo wszystko były złote czasy. Pachniało czystością, świeżym praniem, rosołem, a w weekend mogliśmy z mężem tylko odpoczywać. Te czasy minęły. W tygodniu nie ma czasu na nic, dom wygląda jakoś nie tak, na obiad parówki, gotowce ze sklepu lub kanapki. Ale jest praca... którą lubię, ale która pochłania całą energię, czas i zwyczajnie wypluwa mnie w piątek. Przestałam ogarniać sprawy domowe i choć pewnie tak strasznie wygląda to tylko z mojej perspektywy (bo do syfiary jeszcze mi bardzo daleko), to czuję się słabo z tym, że nie mogę wszystkiego pogodzić, żeby było idealnie... praniem i rosołem pachnie już tylko w niedzielę. Wieeeem, babie się nie dogodzi... tak tylko postanowiłam pomarudzić.
 

 
Pisarki http://www.pudelek.pl/artykul/73325/charlize_mystery_od_6_lat_z_przyjemnoscia_sie_ubieram/
Rozpuszczone bachory, które nie potrzebują edukacji http://www.pudelek.pl/artykul/73307/jaden_i_willow_smith_czas_nie_istnieje_szkola_jest_niepotrzebna/
Celebrytki z koziej d u py http://www.pudelek.pl/artykul/73313/iza_i_dariusz_wezma_drugi_slub/
Zwyrodnialcy, którym pozwala się na to, czego chcą http://www.pudelek.pl/artykul/73312/charles_manson_dostal_pozwolenie_na_slub_z_26-latka/

Załamka mnie ogarnia, kiedy pomyślę, że moje dziecko będzie dorastać w tych czasach.

Przepraszam, ale ulewa mi się, włączam TV i nie mogę, odpalam kompa i nie mogę. Nie możemy dla odmiany pochwalić tego, że ktoś coś wynalazł, dokonał czegoś wielkiego. Nasze społeczeństwo jest już tak puste, że niedługo same łby kapuściane będą po świecie chodzić... Dziękuję za uwagę...
 

 
My precious!!!
 

 
Nowa umowa, więcej kasy i weekendy zaczynające się w piątki od 10.30. Trochę się nagimnastykowałam, żeby tak to podopinać, ale było warto. LUBIĘ TO!
  • awatar seoxlc: Od jakiegoś czasu śledzę twojego bloga i muszę przyznać, że rozwija się bardzo ciekawie. Gratulacje!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Chyba zaproszę sąsiadów.... poskaczemy, popierdzimy a na koniec zaśpiewamy piosenkę o wiewiórce. "Mała książka o kupie" to fascynująca lektura...
Kto i po co pisze coś takiego?
 

 
I ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską... Bez rocznych przygotowań, w kościele koło domu i z najbliższymi przyjaciółmi... 10 lat po ślubie cywilnym. Dlatego, że chcieliśmy... A obrączki podawał nam nasz 10 letni synek.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Mój Mikołaj spisał się w tym roku. Obdarował mnie bardzo - znaczy byłam grzeczna




To prezenty główne, oprócz tego dostałam jeszcze całą masę fajnych drobiazgów. Dziękuję Mikołaju!!!
 

 
Właśnie zauważyłam, że ostatni wpis dodałam równo rok temu... Cóż - pamiętam jak siarczyście pozdrawiałam kogoś, kto rąbnął z piwnicy prezent dla mojego dziecka. W tym roku się to już nie powtórzy - piwnica została porządnie zabezpieczona, a prezenty w tym roku zmieściły się na pawlaczu. Rok był pracowity i bardzo udany zawodowo. W dobie kryzysu udało mi się zdobyć nową pracę. Mam nadzieję że kolejny rok będzie równie dobry, jak ten mijający.
 

 
A temu skurwysynowi, który zajebał nowiutki rower z przerzutkami z piwnicy - prezent gwiazdkowy dla mojego synka. Merry kurwa Christmas!
  • awatar madziuulek: Szczęśliwie udało się załatwić - nowy rower zamówiony - jutro odbieramy. Serio, nie zdawałam sobie sprawy, że ludzie mogą być tak podli kilka dni przed Wigilią. Dziwi mnie trochę ta kradzież. Żeby dostać się do piwnicy trzeba przejść przez 2 pary drzwi z domofonem, grubą kratę i mocne drzwi do piwnicy. Czary, czy mam nieuczciwych sąsiadów?
  • awatar madziarek: ja pier* nawet jak kogoś bez problemu stać na jeszcze jeden nowy to latanie za nim teraz,'minutę' przed Wigilią, to horror...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jakkolwiek pedała (geja znaczy) reprezentującego mnie w parlamencie z ciężkim bólem serca jeszcze jestem w stanie znieść, to sorry ale transwestyty nie mogę przetrawić. Rozumiem, że to znak otwarcia się społeczeństwa, ale reprezentujący mnie pan Wiesiek, który każe sobie mówić pani Aniu, popierdala w szpilkach i sukience i mówi męskim głosem to serio przegięcie pały jest!!!
 

 
Cofam wszystko złe, co napisałam o moich suszonych pomidorach.... BYŁO WARTO!!! Są pyszne. Nic to, że suszyły się w piecu 7 godzin, że z 6 kilo wyszło tylko 5 małych słoiczków. Smak jest NIEZIEMSKI i żadne pomidory ze sklepu tego smaku nie zastąpią.
Ps. Nadal czekam na rachunek za prąd - jest szansa, że przestaną mi smakować
  • awatar FashionMuffin: hehe może nie będzie tak źle :P
  • awatar Parole: to prawda - swoje są o niebo (w gębie) lepsze. szkoda, że ja jestem taka leniwa:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czy zebranie w szkole podstawowej może trwać 4 (!!!) godziny?
MOŻE!!
Jestem tak odmóżdżona, że w drodze powrotnej nabyłam zgrzewkę browara i pierwszego skonsumowałam jeszcze w samochodzie pod domem... Nieee nie jestem nauczycielką w tej szkole, posłałam do niej dziecko... Przez chwilę przypomniał mi się film Rejs: to jaką metodą wybierzemy metodę głosowania?
Takiego obijania war po próżnicy dawno nie widziałam!
Dżizaskurwajapierdolę! Na następne idzie mąż!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jak mam namówić moje 7 letnie dziecko, żeby zechciało (tylko 3 razy w tygodniu) zjeść obiad w szkolnej stołówce, w której w piątek jebało jak na wysypisku śmieci? Prawdę mówiąc "zapoznając" się z nową szkołą dziecka i wizytując ową stołówkę myślałam że pawia strzelę (nie byłam sama, inni rodzice też nerwowo rozglądali się i coś wąchali...). Nie mam sumienia, ale na kanapkach do 16.30 ciężko trochę pociągnąć.. Ktoś ma jakieś pomysły? Może lepiej na kanapkach niż by miał tam wszystko zarzygać i się struć...
  • awatar mamma-mia: kanapki, naleśniki, owoce, jogurty - lepsze to niż dać się dopaść salmonelli
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Już oficjalnie. Odbyły się uroczystości i rozpoczęliśmy nowy etap. Może jestem porąbana, ale jak patrzyłam na moje dziecko w eleganckim stroju na apelu to gulę miałam w gardle. Mało brakowało a bym się popłakała... ale rozglądałam się po innych rodzicach, mieli włączony tryb olewczy, więc z trudem się powstrzymałam. Martwię się oczywiście wszystkim, choć zwykle nie mam jazdy na bycie mamą - kwoką. Podobnie martwiłam się jak oddawałam Młodego do przedszkola parę ładnych lat temu... bardziej o kwestie organizacyjne, ale pewnie przesadzam. No nic, nie nudzę - dumna jestem z syna
  • awatar cycja: świetnie u Ciebie ;) . Zapraszam do mnie ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dziś dzień zakupowy - wszystko dla dziecka - od jutra ucznia 1 klasy. Bloki, kredki, zeszyty, farby, teczki, papier kolorowy i cała masa dupereli. Wybór ogromny więc godzinę trwało wybieranie, a i tak skończyło się na Gwiezdnych Wojnach. Tak więc mamy zeszyty z Gwiezdnymi Wojnami, podobnie jest z teczkami, papierem kolorowym, blokami a nawet ołówkami. Wszystko - aż do wyrzygania. Kapcie szczęśliwie są jednokolorowe, bluzki oprotestowałam i Anakin został w sklepie, spodnie też mamy gładkie... Jestem w szoku, że czekałam do ostatniej chwili i udało mi się to wszystko załatwić w jeden dzień. Wychodziłam z domu z obawą, że jednak nie da rady. Tym bardziej jestem przekonana, że na miano Kobiety - Cyborga sobie zasłużyłam A w nagrodę kupiłam sobie zeszyt w kwiatki na ostatni semestr moich studiów podyplomowych. Też mi się coś należy!
  • awatar madziarek: gratulacje - to jest naprawdę solidna przeprawa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Znalazłam fajny przepis na suszone pomidory w zalewie oliwnej z duuuużą ilością ziół. Pomyślałam a co tam, zrobię sobie, po co będę płacić po 12 zł za słoik pomidorków w sklepie. Poszłam na bazar, żeby kupić najpiękniejsze, wybierałam, przebierałam, najarana jak dzikus. Wtaszczyłam do domu 6 kg. Odpaliłam piec na 7 godzin i co?
I wyszło mi 5 marnych małych słoiczków wielkości tych po dżemie. Cały dzień poszedł się jebać. Oczywiście miałam świadomość, że te pomidory się skurczą, ale żeby tak mnie załatwić? Wielką oszczędność zrobiłam, czekam teraz na rachunek za prąd po tym 7 godzinnym maratonie z termoobiegiem. Ale wyglądają nieźle...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Byłam wczoraj z chłopakami na basenie. Lata świetlne minęły od mojego ostatniego pobytu w takim miejscu, chociaż kiedyś nawet startowałam w zawodach i nieskromnie przyznam, że nieźle mi wychodziło. Przepłynęłam 34 baseny. Żwawą żabką - żeby się nie namachać zbytnio, poza tym mój nowy kostium kąpielowy do kraula się nie nadaje - próbowałam - użytkownicy mieli na co popatrzeć . Wracając do żabki.... po tak długiej przerwie, czuję dziś moje udka - od wewnętrznej i spodniej strony. Aua!!!!
  • awatar By_Olka: Pływanie, moj ulubiony sport :) najwięcej, ile zrobiła to 30 ;) ciągle chcę więcej :P
  • awatar madziarek: 34... ostatni raz koło 40 przepłynęłam w ciąży, teraz 200m na raz mi 'wystarcza' :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie zostawiać siedmiolatka samego w wannie na dłużej niż 10 minut, bo zużyje 2 (CAŁE) butelki płynu do kąpieli. Z mojej łazienki wypływa piana Ja pierdziu!!!
  • awatar By_Olka: no to się umył porządnie :)
  • awatar jaki by tu sobie nick wybrać... :): Amen!
  • awatar madziarek: poprawka - nie zostawiać dzieciom w wannie niczego [NICZEGO!] w zasięgu rąk bo wszystkiego użyją przeciwko Tobie :) bez sprzętu zostaje tylko zwykłe chlapanie, które słychać, więc można reagować na czas
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Pewna pani dyr z pewnej szkoły językowej podpisała ze mną umowę. Zapłaciła mi 120% (!!!) więcej, niż ustalałyśmy przed rozpoczęciem współpracy tłumacząc, że jest bardzo zadowolona.
Dodatek za trudne warunki pracy? Jeśli tak, to oświadczam, że jestem bardzo silna psychicznie i chętnie dam się jeszcze powkurwiać
  • awatar Bulletproof91: ten tarasik jest w Chłopach, tylko trzeba wynająć kemping i wtedy ma się dostęp do tego tarasiku :) numeru tel do nich nie mam bo załatwiliśmy sobie na miejscu dopiero
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Stworzyć ankietę to jedno, rozesłać do znajomych to drugie, ale zapanować nad tym wszystkim po jej odebraniu....
Zachciało mi się studiów podyplomowych to mam... Dodam, że to jedna z łatwiejszych prac, które mam do napisania w tym semestrze. Podziwiam ludzi z mojego wydziału pracujących na pełen etat. Gdyby nie to, że pracuję w niepełnym wymiarze godzin, musiałabym pisać te prace po nocach.
 

 
Podawanie wysokości pensji w wartości brutto jest jak podawanie długości członka razem z kręgosłupem...